Chciałbym wyrazić słowa wdzięczności względem całego personelu „Domu pod Aniołem” w Jelitowie na czele z panią dyrektor. Zanim trafiła tam moja mama wiele dobrego o tej placówce słyszałem. Wcześniej była też tam mojej mamy koleżanka oraz mojego kolegi tata. Pozytywne słowa, które wcześniej inni wypowiadali, teraz ja po trzymiesięcznym pobycie mojej mamy w pięknie położonym domu mogę tylko potwierdzić. Tak jak człowiek może zakochać się od pierwszego wejrzenia, tak przekraczając bramę pięknie położonego domu dla osób starszych w Jelitowie koło Wrześni może się zachwycić i zauroczyć tym miejscem, gdzie dużo zieleni, śpiew ptaków, przyjazny labrador wita gości, a w domu wyczuwa się prawdziwie rodzinną atmosferę.

Plusem tego domu jest kameralność, 27 pensjonariuszy i miły personel zawsze uśmiechnięty, życzliwy i otwarty. Cieszę się, że w tym domu znajduje się kaplica z Najświętszym Sakramentem, a mąż pani dyrektor jest szafarzem nadzwyczajnym, dlatego codziennie każdy kto chce może wzmocnić się pokarmem dającym życie wieczne wedle słów Jezusa: „Kto Mnie spożywa, nie umrze na wieki”. Moja mama na tyle nabrała sił przez ten trzymiesięczny pobyt, iż mogła z powrotem wrócić do mnie. Bogu niech będą dzięki i życzliwym ludziom: pani Ani, Sylwii, Elżbiecie, Julicie, Katarzynie, Ewelinie i pozostałym, których nie pamiętam z imienia, ale każdemu za wszystko dziękuję i Bóg zapłać. Z wyrazami szacunku i wdzięczności ks. Robert.

„Nie pogardzaj człowiekiem, kiedy jest stary, ponieważ niektórzy z nas też się zestarzeją” (Mądrość Syracha).