Od kilkunastu tygodni pensjonariuszem Domu pod Aniołem jest starsza Pani (wiek ponad 90 lat) - nasz mama, babcia i teściowa. Mama jest na szczęście jest w dobrej kondycji zdrowotnej, ale już nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować w swoim mieszkaniu ze względu na stan zniedołężnienia i stan pamięci. Sami nie możemy Jej wspierać, bo wymaga całodobowej opieki, a my wszyscy intensywnie zaangażowani jesteśmy w życie zawodowe, które często łączy się z wielodniowymi wyjazdami z domu... Z wielką ulgą oddaliśmy Mamę pod opiekę uroczego Domu pod Aniołem, tzn. opiekunów osób starszych - pracowników pensjonatu. Dom - poziemiańska okazała willa - jest piękny, a do tego położony w uroczym parku, roztaczającym sanatoryjną, relaksującą aurę.

Panie opiekujące się Mamą, podchodzą do swych podopiecznych z niezwykła czułością, z uśmiechem, a jednocześnie z troskliwą czujnością, bo niektórzy pensjonariusze są bardzo niesprawni, niesamodzielni ruchowo i bez fizycznego wsparcia drugiej osoby mogliby wyrządzić sobie krzywdę. Do tego pensjonariusze biorą udział w towarzyskiej, a właściwie rodzinnej atmosferze, w programie zajęć, które usprawniają ich fizycznie i intelektualnie. Mama jest bardzo zadowolona z wakacji w Domu pod Aniołem, oczywiście łącznie z jego domową kuchnią. Nie trzeba dodawać, że i tak tęskni za swoim mieszkaniem i samodzielnym życiem, ale w swojej obecnej sytuacji (wiek, stan sprawności i pamięci) nie jest możliwy powrót do tego. Cieszymy się i mamy poczucie bezpiec