W naszym Domu, jak wiadomo, prawie każdy jest babcią lub dziadkiem - więc ich święto obchodziliśmy długo i interesująco. Była prawdziwa "akademia" jak za dawnych lat - z wierszykami, laurkami, kwiatkami z krepy i kokardami we włosach. Przedszkolaki wprawdzie były "trochę wyrośnięte" - ale tym więcej było śmiechu i radości. Tak sobie myślimy, że my chyba przez cały rok mamy "dzień babci i dziadka" - i dobrze nam z tym.