Tak niewiele i wiele trzeba, aby była "dobra zabawa" - przygotować desery, czekoladowe fontanny, wystroić się w gustowne "czekoladowe" krawaty i wstążki wpiąć we włosy. Zaprosić pana Bartka z muzyką. Ale przede wszystkim "nastroić serca" na zwykłą radosną życzliwość wobec ludzi, którzy są tuż obok. No i jeszcze wyćwiczyć fantastyczny "czekoladowy układ taneczny" - jak to zrobiły nasze niepowtarzalne opiekunki. Jedno wiemy po tym wieczorze na pewno - nie oddalibyśmy naszych opiekunek nawet za 10 ton czekolady! Czapki i kokardy z głów panowie i panie!!!